Jadłodajnia

portal ludzi głodnych i spragnionych Boga

Gotowość do pracy misyjnej

Fragment rozmowy z Billem Johnsonem

Prowadzenie działalności misyjnej jest bardzo ważne, gdyż  zlecił ją nam sam Jezus. Jest to jedno z obowiązków chrześcijańskiego życia, którego nie będziemy wypełniać dopiero w przyszłości, gdyż odpowiedzialnością za jego wykonanie jesteśmy obarczeni tutaj na ziemi. Ewangelizacja jest owocem nawrócenia, który mamy wydać i nie należy ona do opcji wyboru.

Znaki i cuda zostały nam powierzone jako sposób do ukazywania Bożej obecności.  Głównym celem tych narzędzi nie jest uzdrawianie chorych, lecz ukazanie miłość Boga. Nie powinniśmy jednak unikać przejawów Bożej mocy, która przynosi ludziom uzdrowienie i uwolnienie.

Nie robię rozróżnienia na wierzących czy niewierzących. Nie chcę promować podejścia, w którym istnieją my oraz oni, nasz cel. Chcę raczej pomagać tym ludziom w ich największych problemach nie próbując ich nawracać. Skupiam się na poszukiwaniu miłości do ludzi. Ich nawrócenie pojawia się jako rezultat osobistego doświadczenia Boga.

Ludzie przychodzą i opowiadają, że ktoś został uzdrowiony, uwolniony lub jego życie uległo przemianie. Uważam, że ewangelizacja w cztery oczy jest najbardziej efektywna, gdyż wówczas tworzą się więzi między ludźmi. Styl życia wierzących jest najlepszą reklamą Boga.

Uczymy naszych pracowników, aby zawsze byli wypełnieni Duchem Świętym i kochali ludzi. Efektywna ewangelizacja pojawia się jako naturalny rezultat połączenia tych dwóch czynników.

Reklamy

One comment on “Gotowość do pracy misyjnej

  1. Kamila Rudź
    18/08/2011

    Ostatnio na przystanku autobusowym zobaczyłam dziewczynę, która płakała. Coś się rozlało w moim sercu na ten widok. Poczułam, że Jezus chce ją pobłogosławić i utulić. Przełamałam lęk i podeszłam. Siedziała razem z koleżanką, która ją przytulała. Była pozytywnie zaskoczona i zgodziła się na modlitwę. Pobłogosławiłam ją w imieniu Jezusa i zaprosiłam Go, by wylał na nią miłość i przemienił trudne sytuacje. Przytuliłam ją i odjechałam. I zaraz zalała mnie fala świeżej miłości z nieba 🙂
    Być może płakała na skutek własnych błędów. Może zrobiła coś strasznego. Bóg mnie nauczył, że to nie ma znaczenia. On nie potępia i chce wylewać miłość na każdego, kto pragnie. Chwała Mu na wieki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 16/08/2011 by in Tak warto żyć.