Jadłodajnia

portal ludzi głodnych i spragnionych Boga

Dary Ducha Świętego

Kiedy Duch Święty pojawia się to nigdy z pustymi rękoma. Zawsze przynosi ze sobą dary. Gdy gołębica zstąpiła podczas chrztu Jezusa wówczas rozpoczęła się największa w historii służba ratowania ludzkości. Chrzest w Jordanie miał znaczenie nie tylko dla Jezusa, ale i dla  Jego nasladowców przez wszystkie pokolenia.

Doładowanie na ulicy

Gdy w 1985 roku przyłączyłem się do kościoła moi rówieśnicy, których tam poznałem byli zaangażowani w służbę. Większość chłopców była kolporterami lub chodziła od domu do domu, aby mówić mieszkańcom Słupska o szybkim przyjściu Jezusa.

Po jednym z dni spędzonych ze stolikiem przed delikatesami na przeciwko kościoła mariackiego poszedłem poruszony do pastora, aby opowiedzieć mu o niezwykłym zdarzeniu jakie miało miejsce podczas sprzedaży książek. Miałem jedynie 17 lat i niewiele do powiedzenia, ale gdy w pewnym momencie wokół stolika zebrało się 15 osób nagle z niezwykłą łatwością i przekonaniem składnie zacząłem do nich przemawiać. Słuchali z zainteresowaniem, a potem kupili po kilka książek. Mówiłem tak mądrze, że zaskoczony słuchałem sam siebie. Byłem zachwycony tym co mi się przydarzyło. Pastor uśmiechnął się i powiedział: „Tak właśnie działa Duch Święty.” Podobne doświadczenie przydarzyło mi się jeszcze wielokrotnie w przyszłości.

Dotyk wolności

Podczas programu odwykowego dla palaczy tytoniu poznałem kobietę o wielkim duchowym głodzie. Przyszła po pomoc, gdyż czuła się  upodlona przez nałóg. Męczyły ją jednak nie tylko papierosy, ale także mary nocne, lęki, silne bóle kręgosłupa i inne dolegliwości. Terapia nie przynosiła rezultatów. Umówiłem się z nią na oddzielne spotkanie. Gdy zaczęła opowiadać mi historię swojego życia zrozumiałem, że palenie to najmniejszy z jej problemów oraz że nie wiem jak jej pomóc.

Maria od 21 lat nie płakała. Przez wszystkie te lata zagryzała zęby i wbrew swojemu sumieniu pogrążała się w pewnym grzechu. Nie bardzo wiedziałem co mam robić. Modliłem się w duchu o mądrość. Nagle podszedłem do niej i zanim zdałem sobie sprawę z tego co robię położyłem rękę na jej ramieniu i z przekonaniem powiedziałem: „Od tej pory będziesz wiele płakała. Jezus cię uwalnia.” Wybuchła płaczem i wybiegła z pomieszczenia. Coś się wydarzyło. Jeszcze nie wiedziałem co. Nie miałem ani jej adresu, ani numeru telefonu. Nie wiedziałem także gdzie jej szukać. Na szczęście przyszła ponownie. Jej twarz jaśniała. „Po wyjściu od ciebie poszłam do kościoła i płakałam tam przez godzinę. Potem poszłam do domu i płakałam przez cały wieczór. W nocy budziłam się kilka razy i znowu płakałam. Muszę wyznać, że teraz czuję się znacznie lepiej.” – powiedziała. Zdumiony oddałem Bogu chwałę za ten cud.

Czy to było proroctwo?

Maria zaczęła chodzić do kościoła. Dużo czytała i była pełna entuzjazmu. Ktoś wkrótce powiedział, że jest najbardziej dojrzałą osobą w grupie. Po kilku miesiącach zapytałem ją jak zakończyła się sprawa walki z nałogiem palenia. „Niestety, ale wciąż palę i bardzo mnie to męczy” – wyznała z ubolewaniem. Zdziwiłem się, bo myślałem, że po tak silnych doświadczeniach i takiej dawce Biblii palenie odchodzi automatycznie. Tak się jednak nie działo. Stałem przed nią bez pomysłu co zrobić, bo więcej na temat rzucania palenia od tego co jej już przekazałem nie wiedziałem. Znowu modliłem się w duchu i prosiłem Boga o mądrość i znowu zanim zdałem sobie sprawę z tego co robię położyłem na jej ramieniu rękę i z przekonaniem powiedziałem: „Za kilka dni obudzisz się rano bez potrzeby palenia i już nigdy nie sięgniesz po papierosa. Jezus cię uwalnia.” Tydzień później Maria powiedziała, że stało się tak jak zapowiedziałem. Nigdy więcej nie sięgnęła już po papierosa i nie miała takiej potrzeby. Znowu oddałem Bogu chwałę.

Czy było to proroctwo? Może. W zasadzie to nie ma znaczenia jak to nazwiemy. Wiem natomiast, że zawsze kiedy przychodzi Duch Święty to przynosi ze sobą swoje dary, te które w danej chwili są najbardziej potrzebne. One zaskakują, zachwycają, budują wiarę i silny kościół.

Uzdrowiający dotyk Ducha

Kolejnego tygodnia Maria opowiedziała mi o potężnym bólu w kręgosłupie spowodowany jego zwyrodnieniem. Tym razem wiedziałem co mam robić. Położyłem na jej ramieniu rękę i zaprosiłem Ducha Świętego, najlepszego lekarza od kręgosłupów, aby zajął się jej plecami. Maria odczuła gorąco w plecach i ból ustąpił. Tydzień później powiedziała, że bóle odeszły na dobre. Po raz kolejny oddałem Bogu chwałę. Uwielbiam te chwile kiedy On działa. Gdy Duch Święty się pojawia to zawsze coś się dzieje i zachodzą jakieś przemiany, zawsze na dobre.

Te rzeczy mogłyby dziać się w moim życiu znacznie częściej, gdybym był zawsze tak samo nawrócony, zawsze tak samo współczujący jak wtedy, kiedy byłem gotowy, aby położyć rękę na ramieniutej kobiety i modlić się do skutku. Czasami pochłonięty przez codzienność zapominam po co żyję. Wówczas ludzie nie dowiadują się o żywym Bogu, a i ja nie doświadczam Jego błogosławieństw.

Od dłuższego czasu staram się pamiętać i wprowadzać w czyn następujące słowa: „Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim… .” 1 P 4,7-8  Trzeźwi od strachu, trzeźwi od pożądliwości, trzeźwi od wygody, trzeźwi od zmęczenia. Bóg jest zawsze gotowy, aby działać, gdy tylko tego pragniemy. Pozostaje jedynie kwestia jak bardzo tego pragniemy?

Maciej Strzyżewski

Advertisements

4 comments on “Dary Ducha Świętego

  1. Krzysztof Szymków
    19/04/2012

    Chwała i dzięki niech będą Bogu że są to „Dary” a, nie „zapłata”, „Nagroda” itp.bo nie mielibyśmy takich pięknych doświadczeń.

  2. Maria
    01/11/2011

    Amen! Alleluja!

  3. Tom
    01/11/2011

    Ciekawe jest to, jak Bóg bardzo chce pomagać ludziom. Robi to na różne sposoby.

  4. K. Waszczuk.
    31/10/2011

    Piękny artykuł. Zbory bez Ducha pozostają jedynie religią. Poruszyło mnie szczególnie to zdanie: „Wiem natomiast, że zawsze kiedy przychodzi Duch Święty to przynosi ze sobą swoje dary, te które w danej chwili są najbardziej potrzebne. One zaskakują, zachwycają, budują wiarę i silny kościół.”
    Nie ma silnego Kościoła bez „mocy z wysokości”. Wierzę w to, że Bóg dzisiaj przygotowuje w Polsce Kościół, który zbudowany na Jezusie i darach Ducha Świętego, będzie w stanie pomieścić masowo nawracających się ludzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 30/10/2011 by in Doświadczanie Boga.